Podstawową, niezbędną cechą każdej dobrej gitary jest to, że brzmi ona dobrze OD RAZU - bez potrzeby kręcenia korektorem, kombinowania z preampami, ustawiania i odprawiania wszelkich odmian voodoo.

W większości przypadków w warunkach koncertowych akustyk poświęca na basówkę relatywnie niedużo czasu - często minutę, dwie, zwłaszcza jeśli są to wszelkiego rodzaju festiwale z wieloma zespołami. Jeśli bas nie brzmi dobrze od razu, są bardzo niewielkie szanse, że będzie miał czas i ochotę, by coś z tym zrobić.
Be5 jest instrumentem który brzmi dobrze, od razu. Moja wersja, wyposażona w pickupy EMG i hebanową podstrunnicę brzmi bardzo mocno, dzięki naturalnej kompresji nadaje się świetnie do wszelkich mocniejszych odmian muzyki - ma wyraźny, fajnie brzmiący środek pasma który bez problemu przebije się przez ścianę gitar. Sprawdziłem go też w warunkach kameralnego koncertu unplugged w niewielkim pubie - obyło się bez reklamacji :)
Jeśli chodzi o wygodę gry, be5 może spokojnie konkurować z instrumentami najbardziej uznanych światowych firm - miałem kilka takowych (fender, musicman) i mogę je bezpośrednio porównać. Płaski profil podstrunnicy, świetnie nabite progi i dobrze zaprojektowane połączenie gryf/korpus powodują, że instrument świetnie nadaje się dla basistów grających bardziej siłowo i - zwłaszcza - grających w obniżonych strojach. Nie ma mowy o “sflaczałych” strunach i nadmiernym brzęczeniu, obijaniu się o progi - po zestrojeniu całego basu o ton w dół brzmienie pozostało mocne i klarowne.
Be5 mogę z czystym sumieniem polecić każdemu basiście który lubi nowoczesne, warczące, skompresowane brzmienie z wyeksponowanym środkiem pasma i potrzebuje instrumentu bardzo wygodnego, takiego który dzielnie zniesie zestrajanie i agresywniejsze techniki gry.






![[Image: banner1.png]](http://www.pustamiska.pl/images/banner3.png)